Zima to czas, w którym człowiek najchętniej nie ruszałby się z łóżka. W naszej szerokości geograficznej światła dziennego mamy mało. Niebo szybko ciemnieje, dni są krótkie, a za oknem — najczęściej szarość, albo błoto. W takich warunkach nasz układ nerwowy łatwo się rozregulowuje. Pojawia się zmęczenie, senność, spadek energii. Dlatego warto zadbać o swoje samopoczucie, bo nawet pozornie małymi elementami możemy je poprawiać. Na przykład: odpowiednimi kolorami.
Kolory we wnętrzach to nie tylko temat do omówienia co kilka lat przy malowaniu ścian. Oczywiście jak zawsze powtarzam – to nie znaczy że należy co sezon robić remont 😉 Niemniej kolory to narzędzie, które realnie wspiera nasz układ nerwowy. Dobrze dobrane potrafią przynieść ukojenie, dodać energii, sprawić, że poczujesz się lepiej. Szkoda, by z tego nie skorzystać.
Dlaczego kolory mają znaczenie — co mówią badania?
Wiesz, że badania nad zależnością kolor–emocje trwają już od 128 lat?
Jednym z wniosków jest to, że jaśniejsze kolory kojarzymy z pozytywnymi emocjami, a bardziej nasycone — z emocjami intensywnymi (energicznymi, pobudzającymi).
Dodatkowo badanie, w którym porównywano symulacje dwóch pomieszczeń — jednego w kolorach ciepłych, drugiego w chłodnych — pokazało, że barwy ciepłe zwykle oceniano jako stymulujące, pobudzające, „żywe”, a barwy chłodne — jako spokojne, relaksujące, „przestronne”.
Badania jasno wskazują, że choć oświetlenie ma ogromne znaczenie, to barwa wnętrza równie mocno wpływa na nasz nastrój i komfort psychiczny.
(O roli oświetlenia pisałam niedawno tutaj: https://liczysiewnetrze.com/swiatlo-czesto-niezauwazany-tworca-twojego-domowego-samopoczucia/).
Na pewno będę jeszcze do tego nie raz wracać, bo to fundamenty budowania dobrego samopoczucia.
Kolor i światło razem tworzą atmosferę. Jedno bez drugiego — to często za mało.
Takie badania to świetny drogowskaz, jak świadomie używać kolorów, by wspierać swoje samopoczucie zimą. Choć wiadomo — w innych porach roku też. Ale myślę, że właśnie teraz potrzebujemy tego najbardziej. Dlatego skupmy się tutaj na kolorach.

Jakich kolorów warto szukać tej zimy — i gdzie?
Bazując na badaniach, oto kilka propozycji barw, które szczególnie dobrze sprawdzą się zimą:
🌿 Kolory inspirowane naturą — uspokojenie i balans
-
Zielenie — kojarzą się z naturą, oddechem i spokojem. Działają kojąco, pomagają zrelaksować się i „wyciszyć” układ nerwowy. Świetne do salonu, sypialni, kącika relaksu.
-
Błękity / chłodne pastele — delikatne, subtelne, dają poczucie przestrzeni, lekkości, świeżości. Dobre do sypialni, łazienki, ale też miejsca pracy.
Tutaj UWAŻAJ – zbyt dużo chłodnych odcieni może sprawić, że poczujesz się bardziej jak w szpitalu niż w przestronnym SPA.
☀️ Jasne i łagodne — rozjaśnienie zimowego mroku
-
Biele, kremy, beże, jasne szarości — rozjaśniają przestrzeń, odbijają światło (co zimą jest kluczowe), dają poczucie harmonii i porządku. Jasne kolory często łączymy z pozytywnymi emocjami.
-
Pastelowe odcienie — subtelne, miękkie, unikają sterylności, a jednocześnie dają lekkości i radości.
🔥 Ciepłe akcenty — ciepło i energia
-
Łagodne, ciepłe barwy — delikatna terrakota, złamane beże, kawowe odcienie, przybrudzone ochry. Aktualnie bardzo modne, a dodają wnętrzu przytulności, ciepła i poczucia bezpieczeństwa.
-
Unikaj dużych powierzchni intensywnych barw (ognista czerwień, neonowy pomarańcz, jaskrawy żółty). Mogą być pobudzające, ale zimą raczej nam nie służą. Zostaw je więc w drobnych akcentach.
Bo znów — najważniejszy jest balans. Między otulającym ciepłem a pobudzającym chłodem.

Na co uważać — kilka uwag
-
Jasne biele i chłodne barwy mogą przy złym oświetleniu wprowadzić chłód i surowość. Zimą to zdecydowanie niekorzystny efekt.
-
Intensywne kolory mogą przytłaczać w długiej, ciemnej porze roku. Nadmierne pobudzenie nie jest tym czego szukamy.
-
Najlepszy efekt daje połączenie koloru + światła + naturalnych materiałów. Dlatego najlepszym okresem w zimie jest czas Bożonarodzeniowy – choinka, zielone głązki, dużo światełek i czerwone dodatki.
-
Wrażliwość na kolory jest indywidualna — warto słuchać swoich potrzeb.

Dlaczego warto podejść do koloru świadomie
Często myślimy tylko: „ładny kolor” albo „to mi się podoba”. I na tym kończą się rozważania. Warto jednak odrobinę się pochylić przy tym temacie. Bo nawet bez specjalistycznej wiedzy możemy świadomie wybrać kilka barw, które będą wspierały spokój, dobry nastrój i wspomogą nas przed przygnębieniem.
Dla mnie, jako projektantki, konkretne kolory to nie kwestia trendów. To narzędzie.
Zimą, gdy dni są krótkie, a światła dziennego niewiele, kolory we wnętrzach mogą być naszym sprzymierzeńcem.
Właściwy dobór barw — jasnych, naturalnych, łagodnych — może wesprzeć układ nerwowy, dodać otuchy, przywołać spokój i zamienić dom w bezpieczny azyl.
Warunki na zewnątrz bywają ponure, ale Twój dom może dać Ci od tego odpoczynek.
Świadomie wybrany kolor to mały krok, który może przynieść dużo spokoju.
Pamiętaj, że jeśli nie wiesz jak w Twoim domu wprowadzić DOMOWOŚĆ – chętnie pomogę.