Blog

Justyna Kućmierz architektka wnętrz notująca coś na kartce

Justyna Kućmierz

Dzielę się tutaj, swoją wiedzą i tajnikami pracy, bo chcę pokazać Ci, że współpraca z architektem wnętrz może, a nawet powinna być bardzo pozytywnym doświadczeniem.
Jeśli potrzebujesz przewodnika, który poprowadzi Cię w chaosie inspiracji i informacji – rozgość się 🖤 Pomogę Ci poczuć domowość.

Psychologia wnętrz

Neuroarchitektura – jak wnętrza wpływają na nasze samopoczucie?

TV na ścianie z fornirem kamiennym, rośliny liofilizowane

Czy zdarzyło Ci się wejść do jakiegoś wnętrza i od razu poczuć spokój? Albo przeciwnie – być w pięknie urządzonym miejscu, ale mimo wszystko czuć się w nim nieswojo? To nie tylko kwestia gustu. To Twój mózg i ciało reagują na przestrzeń, w której przebywasz. Neuroarchitektura – stosunkowo młoda, ale prężnie rozwijająca się dziedzina – pokazuje, jak otoczenie wpływa na Twoje emocje, koncentrację i zdrowie. Możesz o niej myśleć trochę jak o zapachu w piekarni. Od razu głodniejesz i chcesz kupić wszystko. Neuroarchitekturę możesz też porównać do muzyki w tle. Czasem nawet jej nie zauważasz, ale ona wciąż oddziałuje na Twój nastrój. Jeśli jest harmonijna – wspiera Cię, koi i dodaje energii. Jeśli chaotyczna – rozprasza i męczy. Neuroarchitektura uczy, jak stroić tę „muzykę wnętrza”, żeby grała dla Ciebie, a nie przeciwko Tobie.

Co mówią badania?

Neuroarchitektura nie jest już tylko ciekawostką. To kierunek, który znajduje potwierdzenie w wielu badaniach naukowych.

Światło i rytm dobowy – Harvard Medical School wykazał, że ekspozycja na naturalne światło w ciągu dnia pomaga regulować rytm dobowy, poprawia nastrój i jakość snu. Z kolei zbyt mocne sztuczne oświetlenie wieczorem może zaburzać produkcję melatoniny, a tym samym utrudniać zasypianie.

Kolory a emocje – badania opublikowane w Frontiers in Psychology pokazują, że barwy realnie wpływają na nasz układ nerwowy. Odcienie niebieskiego i zieleni obniżają poziom stresu, podczas gdy intensywna czerwień może podnosić ciśnienie krwi i pobudzać.

Przestrzeń i koncentracja – z kolei naukowcy z University of Exeter odkryli, że uporządkowane, dobrze zorganizowane środowisko pracy zwiększa produktywność nawet o 15%. Natomiast chaos i nadmiar bodźców w otoczeniu mogą prowadzić do rozproszenia i spadku efektywności.

Kontakt z naturą – liczne badania (m.in. w ramach teorii biophilic design) potwierdzają, że kontakt z zielenią i naturalnymi materiałami obniża poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Wystarczy widok z okna na drzewa czy roślina w salonie, by nasz mózg odczuł różnicę. Widzisz więc, że to, jak projektujemy wnętrze, ma bezpośrednie przełożenie na nasze zdrowie i codzienne funkcjonowanie.

 

Neuroarchitektura w praktyce – jak wnętrza mogą Cię wspierać?

Nie chodzi o to, żeby każdy dom wyglądał jak laboratorium. Neuroarchitektura to raczej sztuka świadomego projektowania – tak, by wnętrze działało w zgodzie z naszym rytmem i potrzebami.

1. Światło – fundament dobrego samopoczucia.
To element, na który w moich projektach zwracam szczególną uwagę. Staram się maksymalnie wykorzystać światło dzienne – ustawienie stref wypoczynkowych czy miejsca pracy tak, by promienie słońca rzeczywiście wspierały codzienność. Jednocześnie ogromne znaczenie ma oświetlenie sztuczne. Wieczorem powinno być ciepłe, rozproszone, bliskie naturalnemu światłu świec – wtedy sprzyja relaksowi. W strefach pracy czy kuchni potrzebne jest mocniejsze, ale odpowiednio dobrane, aby nie męczyć oczu. To trochę jak dyrygowanie orkiestrą – każda „lampka” ma swoje zadanie, ale razem tworzą spójną melodię.

2. Kolory – energia i spokój
Nie chodzi o modne palety, ale o to, jakie emocje wywołują. W sypialni dobrze sprawdzają się stonowane barwy, które pomagają się wyciszyć. W jadalni czy salonie – ciepłe odcienie, które sprzyjają spotkaniom i rozmowie. Czasem wystarczy zmiana koloru ściany albo dodatków, by cała przestrzeń „zagrała” inaczej.

3. Organizacja przestrzeni – mniej znaczy spokojniej
Bałagan wizualny działa na nasz mózg podobnie jak hałas – powoduje napięcie. Dlatego w projektach często proponuję rozwiązania do przechowywania, które pozwalają ukryć nadmiar rzeczy. Klienci później mówią mi, że dzięki temu ich dom stał się „lżejszy”.

4. Kontakt z naturą
Rośliny, drewno, naturalne tkaniny – to nie są jedynie trendy. To elementy, które sprawiają, że czujemy się spokojniej. Badania wskazują, że nawet krótki kontakt z zielenią obniża stres i poprawia koncentrację. Dlatego zawsze zachęcam klientów, by spróbować znaleźć miejsce na choćby odrobinę naturalnej zieleni. Dla tych którzy tak jak ja wykańczają większość roślin w domu, też znajduję rozwiązania. Możesz w moich realizacjach zobaczyć taką, gdzie zdecydowaliśmy się użyć roślin liofilizowanych. https://liczysiewnetrze.com/elegancki-granat/

Czym dla mnie jest neuroarchitektura

Dla mnie neuroarchitektura to nie „nowinka”. To mega fascynujące i praktyczne narzędzie, które może poprawić codzienność każdego z nas. Oczywiście – nie wszystko, co pojawia się w badaniach, działa wprost w każdym domu.
Trzeba rozważnie stosować te zasady i zawsze w kontekście całości wnętrza. Pomalowanie całego szpitala na zielono czy niebiesko nie sprawia, że nagle wszyscy pacjenci są bardziej zrelaksowani… Dlatego staram się łączyć naukę z doświadczeniem z pracy z klientami. Widzę, jak różnie reagujemy na wnętrza. Dla jednej osoby jasne, minimalistyczne przestrzenie są źródłem spokoju, dla innej – mogą wydawać się zbyt surowe. Dlatego moim zadaniem jest nie tylko znajomość badań, ale też uważne wsłuchanie się w Twoje potrzeby i emocje. Projektowanie wnętrz to trochę jak wspólna podróż – ważne jest nie tylko to, dokąd dojdziemy, ale też to, jak się czujemy po drodze. Dlatego dbam, by moi klienci czuli się dobrze nie tylko w gotowym wnętrzu, ale także podczas samej współpracy.

Dlaczego to ważne właśnie teraz? Żyjemy w czasach, w których jesteśmy stale bombardowani bodźcami – informacjami, dźwiękiem, obrazami. Dom staje się naszą bezpieczną przystanią. Jeśli jest przyjazny, pomaga nam odzyskać równowagę. Jeśli jest chaotyczny, odbiera energię zamiast ją dodawać. Szukamy swojej domowości. Dlatego właśnie neuroarchitektura to kierunek, który wciąż będzie się rozwijał. Coraz więcej osób szuka nie tylko ładnych wnętrz, ale przede wszystkim takich, w których po prostu dobrze się czują.

Neuroarchitektura pokazuje, że projektowanie wnętrz to coś więcej niż wybór koloru ścian czy rodzaju podłogi. To troska o nasze zdrowie, relacje i codzienny komfort. Światło, kolory, układ przestrzeni, naturalne materiały – wszystkie te elementy tworzą melodię, która gra w tle naszego życia. Warto zadbać, by była harmonijna. Jeśli czujesz, że Twoje wnętrze nie do końca „gra”, a chciałabyś, aby wspierało Cię w codzienności – zadzwnoń lub napisz. Może razem stworzymy przestrzeń, w której po prostu dobrze się żyje?

EBOOK

"3 proste sposoby, na lepsze samopoczucie we własnym domu"

Domowość to coś więcej niż estetyka wnętrza. To, jak czujesz się w swoim domu, nie zależy tylko od tego czy jest „modny i ładny”. Wpływają na to m.in. światło, układ mebli, kolory i… codzienne rytuały.

Chcę Ci pokazać jakie kroki możesz podjąć, które pomogą Ci poczuć się naprawdę dobrze u siebie – niezależnie od metrażu i stylu. Do zastosowania od zaraz.

Bo wnętrze w którym mieszkasz, wpływa na to jak się czujesz, odpoczywasz i jak wygląda Twoja codzienność.

Zadbaj o swoją domowość już dziś